Witam. w domu mam ze 40 gier i nie mam z kim grać. Żona mi chowa te gry na szafki i pod szafki, głupio to wyglada. zabrania mi kupować nowe. sama gra ze mną i córką tylko w Azul, Splendor, park niedźwiedzi. Córka lubi grać ale że ma mało lat (9) to gramy w te co z żoną plus Karak, Queendomino i czasem Na skrzydłach. Wpis jest trochę dla beki ze mnie 40 letniego chłopca lubiącego nowe zabawki, a trochę żeby się przywitać.
Komentarze (8)
@aceventura witaj. U nas była przez rok grupa planszówkowa, a później chcieliśmy z partnerką bardziej grać z graczami. Przez to znaleźliśmy wydarzenia planszówkowe w naszym mieście i ościennym i co tydzień jeździmy pykać w te cięższe i lżejsze tytuły, a sami w domu odpalamy te, które działają lepiej na 2 os.
@Nebthtet @lizakoo mieliśmy dawniej grupę, ale wraz ze wzrostem dzietności członków rozsypała się pare lat temu. W moim pierwszym wpisie nie narzekam na stan obecny, jedynie stwierdzam fakt. Mam wiele zainteresowań i bardzo mi tych planszówek nie brakuje. Śmieszy mnie bardziej to, że mam ich tyle i jestem do nich za bardzo przywiązany by się ich pozbyć. No i też trochę mam nadzieję, że kiedyś wrócą do łask.
Zaloguj się aby komentować