Wiosłowanie


dzień 7/∞ (środa)


dystans: 3000 [m]


czas: 22:31 [min:s]


Jeszcze max tydzień tej rozgrzewki i zapodam konkretny plan treningowy.


Lajtowe wiosłowanie powoli staje się rutyną pobudzającą lepiej niż kawa.


Nigdy w życiu nie przetrenowałem fizycznie 7 dni pod rząd(nie wiem czy 3 by sie znalazły xd).


 #limonkowewiosla

10777805-da56-43c4-83bc-2e6a3f1d6260
fca76f91-e7d0-41ca-b402-b2beba0eb6a9

Komentarze (16)

@Lime u mnie wpadł trening boksu, całkiem udany, chociaż słabszy niż zwykle (ale widzę, że kondycja wystrzeliła w górę). No i chłop zapisał się do psychologa (tym razem w nurcie psychodynamicznym), zobaczymy jak będzie. Ważne, że pierwszy krok zrobiony.


Gratsy Cumplu, pięknie jest obserwować Twój postęp.

@januszpawlacz420 wiem o ew. kontuzjach, dzięki za info; lajtowo wiosłuje, a niedługo plecy bedą dostawać odpoczynki regeneracyje

@Lime nie ma znaczenia czy lajtowo czy nie, wykonując ten ruch prowadzisz po prostu do degeneracji dyskow, pewnego dnia obudzisz sie przed switem z bolem dyskopatycznym i uwierz mi ze bedziesz zalowal dnia w ktorym sie urodziles.

Zaloguj się aby komentować