Wiem, ze dzis nie piatek, ale mysle, ze temat na czasie bo zblizaja sie Zimni Ogrodnicy a zatem Komsomolska Prawda i jej porady - to bardzo wazne, bo w Tuapse ukrop a w Moskwie snieg:


Nagły powrót zimy zagraża plonom w Rosji: jak chronić rośliny ogrodowe przed śniegiem i mrozem

Były wiceminister rolnictwa Chłod opowiedział, jak chronić rośliny ogrodowe przed mrozem


Zima powróciła do rosyjskich regionów. Pod ciężarem śniegu łamią się drzewa


ŚNIEG BEZ MROZU — TO NIC STRASZNEGO

Zima powróciła do rosyjskich regionów. Pod ciężarem śniegu łamią się drzewa, czasami nawet w tak zgrany i sabotażowy sposób, że całkowicie blokują wyjazd samochodu — jedno powalone drzewo zasłania drogę do przodu, drugie — nie pozwala cofnąć.


W regionie stołecznym w nocy z niedzieli na poniedziałek spadła ponad połowa miesięcznej normy opadów, a temperatura spadła nawet poniżej zera, choć na krótko. Wiśnie w Moskwie, uwierzywszy we wczesne ocieplenie, zaczęły już kwitnąć, a tu nagle spadł śnieg.


W zasadzie kwietniowe zamiecie śnieżne to dla Moskwy nic niezwykłego. Zdarzało się nawet, że w Dzień Majowy bawiono się w rzucanie śnieżkami. Ale co obecny kaprys natury oznacza dla przyszłych zbiorów? Czy nie zniweczy wysiłków właścicieli daczy?

– Zasadniczo śnieg bez mrozu, taki jak obecnie, nie powinien zbytnio przeszkadzać rolnictwu – ostrożnie skomentował sytuację dla KP.RU były wiceminister rolnictwa Rosji Leonid Chłod. – Ale jeśli pojawią się mrozy, wszystko będzie zależało od ich długości i intensywności. Ponieważ w środkowej części kraju pąki na drzewach owocowych i krzewach jagodowych już się pojawiły, a jeśli uderzą mrozy, zostaną one uszkodzone. Jeśli jednak mrozów nie będzie, nie ma się czego obawiać.

– W zeszłym roku również na początku maja panowały silne mrozy. Czy to jednak tendencja?


- Tak, wygląda na to. Ale w zeszłym roku mrozy były silniejsze i w rezultacie zbiory były ujemne. Ogólnie rzecz biorąc, była to katastrofa: najpierw w kwietniu było bardzo ciepło, rośliny zaczęły wegetować (aktywnie rosnąć i rozwijać się – red.), a potem, po 3 maja, przez kilka dni występowały nocne przymrozki, i to dość silne. Dotarły one do obwodów rostowskiego i wołožeskiego, a ich zasięg był dość rozległy. Co więcej, mrozy nie trwały tylko godzinę przy temperaturze jednego stopnia poniżej zera, ale przez całą noc utrzymywały się na poziomie około 5 stopni. Oznacza to, że były one głębokie, wielokrotne i długotrwałe – to niekorzystna kombinacja. Jeśli jednak nie będzie mrozu, a jedynie chłodna pogoda, a przy chłodnej pogodzie wegetacja ulega spowolnieniu, nie będzie żadnych szkodliwych skutków. Rośliny spowolnią swój rozwój i przetrwają ten okres.


To, że teraz chłody nadeszły wcześniej, w kwietniu, a nie w maju, jest w pewnym sensie korzystne. Gdyby pojawiły się później, w okresie intensywnego kwitnienia, byłoby to niekorzystne. Jednak w tym roku takich chłodów nie będzie; przeglądam prognozę i nie widzę mrozów. A śnieg bez mrozu to nic takiego.

– Ale czy zła pogoda opóźni siew?

– Oczywiście. Na ziemi będzie nieprzejezdne błoto, sprzęt nie będzie mógł przejechać. Na wsi właśnie czekają, kiedy będzie można zacząć siew. Jeśli siew opóźni się o tydzień, to nic, ale jeśli o dwa lub więcej, to może to mieć negatywny wpływ. A jeśli chodzi o rośliny ozime, to jeśli będzie śnieg bez mrozu, a do tego jeszcze popadną deszcze, to będzie więcej wilgoci, a to pozytywnie wpłynie na wegetację. Ogólnie rzecz biorąc, najważniejsze, żeby nie było mrozu.


PORADY DLA OGRODNIKÓW NA ZIMĘ

- Ogrodnicy są zaniepokojeni — już jadą na swoje działki, by ratować plony. Co by Pan im poradził?

- Co tam ratować? Ogórki należało ratować tak, aby później je przesadzić. Nawet w szklarni – bo szklarnia przecież nie jest ogrzewana. Jeśli nie przesadzono ogórków, to nie ma sensu ich ratować. Jeśli chodzi o uprawy owocowe, to u nas na dacie okadzaliśmy je spaloną, opadłą igłą sosnową. Bardzo dymi, a dym ratuje, ale ratuje tylko przed krótkotrwałymi i słabymi przymrozkami. Jeśli jest minus 1-2 stopnie przez kilka godzin. Ale jeśli jest 5 stopni poniżej zera przez, powiedzmy, 6 godzin, to nie uratuje.

- Idą strzepywać śnieg z drzew...

- To dobrze, ale najważniejsze, żeby podczas strzepywania samemu nie złamać drzewa — trzeba wszystko robić ostrożnie. Bo drzewa są teraz bardzo kruche i łatwo się łamią. A jeśli już jest liście, to zatrzymują śnieg, a śniegu jest coraz więcej, wzrasta obciążenie gałęzi.


- A może macie jakieś własne domowe triki ogrodnicze?

- Jest jeszcze jeden dobry sposób – spryskujemy drzewa na dacie karbamidem rozcieńczonym w wodzie. Podczas rozcieńczania zachodzi reakcja chemiczna, która znacznie schładza roztwór, dlatego lepiej rozpuszczać go w ciepłej wodzie. Ogrodnicy twierdzą, że opóźnia to kwitnienie i ogólnie wegetację o kilka dni. Minie kilka dni – i już zrobi się cieplej. Ale to w sumie efekt uboczny karbamidu, który jest przecież nawozem azotowym, a spryskuje się nim rośliny, aby zapewnić im zewnętrzne nawożenie przez korę i zneutralizować szkodniki.

Istnieją też preparaty, choć nie są one zbyt popularne, które zwiększają zawartość glukozy w sokach roślinnych. A glukoza to dla roślin środek przeciw zamarzaniu. Oznacza to, że podlewanie roślin takim roztworem zwiększa ich odporność na mróz. Jeśli zwrócisz uwagę, to niektórym roślinom w ogóle nie przeszkadza niewielki mróz. Na przykład porzeczka. Tylko przy silnym mrozie zamarza, a 1-2 stopnie mrozu nie mają znaczenia.


#ogrodnictwo #pravda #rosja #pogoda

742861d8-e443-493e-abb1-15ee3c6060f8
620af274-769a-4aeb-a44c-2a42b13ca7bd
133e1e17-1889-43e2-a746-10f582f4aed6
ffe2c74d-ed53-4200-84e8-09213bfff536

Komentarze (2)