Tysiące ludzi wyszło na ulice Indii, domagając się dymisji ministra edukacji i reformy systemu egzaminacyjnego. Protest, który zgromadził około 10 tysięcy osób, uznawany jest za największe dotychczas wyzwanie dla premiera Narendry Modiego. Świadkowie twierdzą, że policja użyła siły wobec demonstrantów. Służby zaprzeczają tym doniesieniom.
Na ulice stolicy Indii New Delhi wyszły tysiące młodych ludzi, którzy domagali się zmian w systemie edukacji. Żądali dymisji ministra edukacji Dharmendry Pradhana oraz przeprowadzenia gruntownych reform w sposobie przeprowadzania egzaminów na uczelniach. Wśród haseł pojawiały się także wezwania do ustąpienia premiera Narendry Modiego.
Według agencji Reutera to największe publiczne wyzwanie, z jakim musiał się zmierzyć obecny premier, sprawujący urząd trzecią kadencję z rzędu.
Przedstawiciele demonstrujących spotkali się z członkami rządu Modiego. Rozmowy trwały zaledwie 10 minut. [...]
Skandal związany z wyciekiem arkuszy NEET-UG (National Eligibility cum Entrance Test) w Indiach to jeden z największych kryzysów edukacyjnych w historii tego kraju. Egzamin ten to jedyna droga do podjęcia studiów medycznych i dentystycznych dla ponad 2 milionów kandydatów rocznie.
Oto co się stało i dlaczego wywołało to tak olbrzymie oburzenie.
Co się wydarzyło?
Wyciek pytań: Przed majowym egzaminem pytania (wraz z odpowiedziami) wyciekły i były sprzedawane przez zorganizowane grupy przestępcze za setki tysięcy rupii. Krążyły w sieci m.in . na Telegramie i WhatsAppie jako „przecieki” lub „trafne przewidywania”.
Unieważnienie i powtórka: Po fali protestów rząd i Narodowa Agencja Egzaminacyjna (NTA) anulowały wyniki pierwszego egzaminu i zarządziły powtórkę dla ponad 2,2 miliona studentów.
Drastyczne środki: Aby powtórny egzamin przebiegł uczciwie, wprowadzono bezprecedensowe środki bezpieczeństwa. Arkusze były transportowane przez siły powietrzne, a w salach egzaminacyjnych obowiązywały wykrywacze metali, kontrole biometryczne i kamery.
Dlaczego tak bardzo wkurzyło to ludzi?
1. Ekstremalna konkurencja i zmarnowany trud
O miejsca na publicznych uczelniach medycznych walczy ponad 2,3 miliona osób, a miejsc jest niewiele ponad 100 tysięcy. Uczniowie przygotowują się miesiącami, a nawet latami, rezygnując z życia prywatnego i wydając ogromne pieniądze na płatne kursy. Wiadomość, że inni mogli kupić odpowiedzi i zyskać przewagę, uderzyła w poczucie sprawiedliwości społecznej.
2. Poczucie bezsilności i powtarzające się skandale
To nie był pierwszy taki incydent. W 2024 roku wokół tego samego egzaminu wybuchła afera związana z przyznawaniem sztucznych "punktów łaski" (grace marks), które windowały niektórych na sam szczyt list rankingowych. Powtarzające się oszustwa wywołują frustrację, że indyjski system edukacji i odpowiedzialne za niego organy są niesprawiedliwe i nie potrafią zapewnić uczciwych warunków.
3. Dramatyczne koszty finansowe i psychiczne
Dla wielu rodzin przygotowanie dziecka do tego testu wiąże się z zaciąganiem pożyczek na korepetycje. Konieczność powtórki egzaminu oznaczała dla tysięcy uczniów dodatkowe koszty (zakwaterowanie, dojazdy, stres) i ciągnącą się miesiącami niepewność.
4. Tragiczny żniwo wśród młodzieży
Presja związana z egzaminami w Indiach jest ogromna. Po skandalach i unieważnieniu pierwszych wyników pojawiły się wstrząsające doniesienia o samobójstwach zdesperowanych uczniów, którzy nie mogli poradzić sobie z utratą szansy na wymarzone studia.