#wiadomosciswiat #usa
Bardzo ciekawa analiza niedawnego zastrzelenia obywatelki przez funkcjonariusza ICE. W artykule znajduje się też filmik z bardzo dokładną rekonstrukcją zdarzenia (z wielu kamerek i kątów), co też tu linkuję. Jest od CNN, kóra bywała stronnicza, ale nie potrafię mu nic zarzucić:
Okazuje się, że obywatelka miała prawo czuć się chroniona przed arbitralnym zachowaniem funkcjonariuszy, ale i oni nie działali zupełnie bez przyczyny (zaparkowała auto w poprzek drogi). Artykuł Rzepy wciąż niewystarczająco podkreśla, że funkcjonariuszy było dwóch: inny podchodził do auta, a inny strzelał. Irytuje mnie ta niewyraźna narracja, jakby wciąż chodziło o tylko jednego.
Artykuł naświetla za to, debilne zachowanie drugiego z nich, tego, który strzelał, bo stanął przed autem.
Konkluzja artykułu jest taka, że błąd funkcjonariusza, to nie może być morderstwo, ale co najwyżej niezamierzone spowodowanie śmierci (manslaughter) lub przekroczenie uprawnień służbowych (abuse of authority). Rząd federalny zrobi wszystko, żeby nie doszło do dochodzenia i procesu, bo dojdzie do precedensu (ich system prawny się na nich opiera).
Moja konkluzja jest taka, że rząd federalny powinien odpowiedzieć, bo do służby ICE przyjmują agentów o specyficznych predyspozycjach - mają być zimni i niewrażliwi. Tutaj ta zasada wypaliła im w mordy, bo zastrzelili własną obywatelkę. Ale to moje zdanie - zapraszam do wyrobienia sobie własnego.
Zastrzelenie Renee Good. Zabójstwo czy obrona konieczna? [Analiza]
Tragedia w Minneapolis (Minnesota, USA) uwidacznia, jak trudnym zadaniem jest stosowanie prawa. Analiza tych samych dowodów oraz użycie identycznego zestawu reguł służących do ich oceny mogą prowadzić do rozbieżnych rozstrzygnięć, w zależności od osoby wydającej werdykt.
Sprawa ma dalszy ciąg, bo jest tam wciąż niespokojnie, a administracja Trump stara się nie dopuścić do dochodzenia, zaś sam Trump grozi nasłaniem wojska. Ten gość naprawdę lekką ręką sięga po środki, jakie poprzednikom nie mieściłyby się we łbach - to też jest ustanawianie pewnych precedensów i standardów, które źle wróżą spokojnej przyszłości:
