Komentarze (9)

@maximilianan nie twierdzę że sztab Czaskoskiego nie wiedział, ale parę lat temu byłem w sztabach wyborczych w różnych wyborach (lokalnych i do parlamentu UE) i za każdym razem okazywało się że jakiś nagrzany sympatyk (lub grupa osób, co więcej, bywały to nawet osoby publiczne które w teorii powinny znać te regulacje) naszego kandydata odpalał czy to w Google, czy to na Fejsie reklamy, które w jego mniemaniu miały pomagać. Oczywiście bez niczyjej zgody, nieoznakowane zgodnie z przepisami itd.


Nie zdziwiłbym się jakby jakaś "niezależna bojówka" dzbanów myślała, że coś tak ugrają.

@Zarieln nagrzana grupa sympatyków, częściowo fundowana z wegier (ino nie tych orbanowych) wydała na reklamy więcej niż wynosił cały fundusz wyborczy KO z zerową przejrzystością finansową?

@maximilianan "trzeba zabezpieczyć materiały zanim zostaną zniszczone" xD Janusz, mordo, ale to wy je przez lata skrupulatnie kasowaliście z każdej instytucji, z której mogły jakieś syfy wypłynąć na was Janusz wstawaj zesrałeś się

Zaloguj się aby komentować