@Wartosci_tradycje_europejskie Bo nie potrzebujemy, podobnie jak lotniskowców. Mamy pociski JASSM-ER o zasięgu 1000 km, które są w stanie sięgnąć Moskwy, Petersburga i Sewastopola, i które mogą być przenoszone przez F-16/35. Zabawek typu MOP czy MOAB nie mamy i raczej nie dostaniemy. Poza tym bombowce są piekielnie drogie, zarówno w zakupie jak i eksploatacji - za jednego B-2 moglibyśmy kupić i utrzymać pewnie z 4-6 F-35A, albo większą liczbę F/A-18 Super Hornet lub F-15EX, gdyby Amerykanie byli skłonni się nimi podzielić.
No i na koniec pozostaje jeszcze kwestia tego, czy USA w ogóle pozwoliłoby nam te bombowce kupić, w co wątpię.