Wchodzisz do sklepu językami zachęcony i gdy sie pytasz czy jest to jak zwykle; z rana
#jedzenie #gotujzhejto

Wchodzisz do sklepu językami zachęcony i gdy sie pytasz czy jest to jak zwykle; z rana
#jedzenie #gotujzhejto

@SUM @cebulaZrosolu Ja kiedyś próbowałem pokonać traumę z przedszkola.
To były "parówki z sosie pomidorowym".
Jeśli chodziliście do przedszkola w PRL, to pewnie rozumiecie.
Pozostałym wyjaśniam, że traumą był produkt parówkopodobny zalany ordynarnie koncentratem pomidorowym i zabielony śmietaną, bo nikt nie przełknąłby takiej ilości kwasu.
Do tego ziemniaczki rozgotowane do tego stopnia, że dotknięcie ich widelcem powodowało efekty cząsteczkowe, więc zostały ugniecione na niejadalną papkę.
Szczęściem w nieszczęściu był komentarz grubego Szymka, który stwierdził "TO GRYZIE" wskazując widelcem na kawałeczek majeranku.
Dzięki temu, posiłek koncentrował się na wybieraniu przypraw z potrawy, zamiast na mozolnych próbach przełknięcia tego syfu.
Starałem się jak najbardziej odzworować klimat tej obrzydliwej potrawy z niewielką nadzieją, że po tylu latach może okaże się to jadalne.
Nie okazało się.

Zaloguj się aby komentować