Wchodząc do pokoju córek, przez okno miałem szansę być świadkiem ciekawej sytuacji - para dzieciaków (standardowa trasa do komunikacji miejsckiej z XV LO we wrocku, 15-18 lat), dziewczyna robi wslizg na błocie i ląduje na plecach...a tymczasem małosiusiaczkowiec coś tam się śmieje, dalej ogarnia telefon w którym coś wcześniej robił, generalnie ni śmieszno ni straszno i koniec końców dziewucha musiała wymusić na nim gest pomocy wyciągnięciem ręki explicite.
Nie wiem, może to moja nadinterpretacja, ale k⁎⁎wa jakoś tak mi się nieswojo zrobiło. To już nawet chłop chłopa wyzwie od pedałów ale zaraz podniesie, kobiecie pomóc to już w ogóle odruch, a tu k⁎⁎wa takie coś.
#gownowpis