Komentarze (7)

To lamerstwo z tym kijem, mój patent na takie akcje to dron z jedną gilzą śrutową (taką ze strzelby na ptactwo). Podlatuje do ofiary, nie powinien nawet za blisko, bierze mniej więcej w celownik i wywala śrut. Jedyna trudność do pokonania to opanowanie silnego odrzutu i przeciążenia ale nie takie rzeczy się dawało zrobić.

Zaloguj się aby komentować