W wydawnictwie MAG już w ogóle nie ma korekty i redakcji? Za książki wołają jak za zboże, a w "Bohaterowie" Joe Abercrombiego, którą obecnie czytam, oprócz standardowej masy literówek, błędów gramatycznych itd. tak położyli c⁎⁎ja, że imię jednego z głównych bohaterów raz jest tłumaczone na polski, a raz zostawione jak w oryginale. xD Jakby ktoś czytał to chodzi o Curndena Gnata/Crawa.
#ksiazki