Złożona kwestia.
W wymiarze osobistym, czyli Twoim, Twoje odczucie oznacza, że wewnątrz Twojej osobistej banki informacyjnej istnieje sporo trolli lub jestes celem narracji o silnej obecności trolli.
To nie oznacza, że internet wygrał czy przegrał. To oznacza, że Twoja banka jest zainfekowana.
Leczenie stanu banki polega na lepszej segregacji materiałów, którym pozwalasz wtargnąć.
Np. zrob przerwe od tych mediów, które słabo kontrolujesz.
Załóż nowe konto na YouTube i wykaz na nim zainteresowanie technikami medytacyjny oraz mini florystyka. Na hejto wrzuć na czarną #bekazprawakow oraz #wojnawnaukrainie
Na komorce radykalnie zredukuj ilość otrzymywanych powiadomień - pamiętaj, że możesz aplikacjom odebrać prawo do wyświetlania informacji.
W Chrome wyłącz subskrypcje sajtow.
Tyle. Zaręczam, że znajdziesz więcej czasu dla siebie.
Opiszę swój przykład:
-
Na potrzeby hejto mam osobna tożsamość. Unikam aplikacji. Powiadomienia sprawdzam 1-2 razy dziennie.
-
Facebook? Co to takiego?
-
YouTube? Osobna tożsamość.
-
Firmowe sprawy? Osobna komórka, osobna tożsamość.
-
CV? Osobny adres e-mail z forwardem opartym na słowie kluczu. Brak klucza? Nie ma forwardu.
Głównych tożsamości nie używam do mediów społecznościowych.