W sumie śmieszne, że leśnicy nie mają służbowej miarki, a wykorzystują ją dość często.
W sumie śmieszne, że leśnicy nie mają służbowej miarki, a wykorzystują ją dość często.
Żeby było ciekawiej leśne magazyny oferują miarki Stanleya. 5m za około 40 zł netto. Ciekawe, który model, bo jak ten że zdjęcia, to przebitkę mieliby kosmiczną.
Na początku rzułta taśma nie podobała mi się zbytnio, bo ma mały haczyk. Ale trzeba jej oddać, że blacha, z której ją zrobiono jest wysokiej jakości i nie uszkodziła się przy pomiarze kłód, a chiński szmelc szybko pada. Miałem jedną, która padła po jednym użyciu.
#lesnapracbaza
