Dyskusja użytkownika smierdakow
W odpowdzi dla @ErwinoRommelo wrzucam refleksję na temat tego dlaczego prawica w Polsce jest tak zła i dopiero się buduje:
Wracający do władzy w 1956 roku Władysław Gomułka zadbał o to, aby ludzie prawicy nie mogli w żaden sposób zaznaczyć w życiu publicznym swojej obecności i trzeba przyznać, że to się w zasadzie komunistom udało. Efekt był taki – niełatwo w to dzisiaj uwierzyć – że gdy powstawała III Rzeczpospolita (z wyjątkiem utworzonego jesienią 1989 roku Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego) w zasadzie nie było w Polsce poważnych partii prawicowych. Trudno sobie obecnie wyobrazić, że w telewizyjnym wieczorze wyborczym, po pierwszych całkowicie wolnych wyborach do Sejmu z 27 października 1991 roku, przedstawiciele zdecydowanej większości partii, które zdobyły mandaty poselskie, a – ze względu na zastosowanie proporcjonalnej ordynacji (bez tzw. progu wyborczego) – było ich ponad dwadzieścia, sami plasowali się w centrum izby poselskiej, niezależnie od tego, gdzie ostatecznie potem zasiedli. Jedynie Janusz Korwin-Mikke kierowaną przez siebie Unię Polityki Realnej umieścił na prawicy. Na pewien paradoks zakrawa fakt, że w III Rzeczpospolitej prawicę tworzyły osoby o tak lewicowych (w rozumieniu niepodległościowej tradycji PPS) sympatiach, jak Lech Kaczyński czy Jan Olszewski.
#polityka