Dyskusja użytkownika LovelyPL
W nawiązaniu do znaleziska @bojowonastawionaowca
https://www.hejto.pl/wpis/krocej-znaczy-lepiej-czy-mikrodramy-to-przyszlosc-rozrywki
Poświęciłem się i obejrzałem jedną taką mikrodramę od początku do końca, żebyście wy nie musieli tego robić
Tak, to było poświęcenie, ale po kolei.
Żeby oglądać takie twory, trzeba zainstalować aplikację. Stuk, puk i gotowe - tutaj problemu nie ma.
Co ciekawe - aplikacja, której używałem, ma zablokowane robienie zrzutów - normalnie jak mObywatel czy bankowe
Po wejściu widzimy listę "seriali" - Netflix taki.
No to wybrałem jeden na chybił-trafił. Tytuł coś w stylu "Poślubiona Królowi Bestii". Niby fantasy, może być ciekawie.
I ciekawie było.
Całość wygenerowana przez AI. Spójność wyglądu postaci jest bardzo dobra, cała 'scenografia' też trzyma poziom.
Jeden odcinek to faktycznie 3-4 minuty. Taki target, który dłużej nie utrzyma skupienia.
Scenariusze i dialogi wyglądają na robione przez AI. Infantylne tak, że "Harlequiny" przy tym to sztuka wyższa aspirująca do nagrody Nobla z literatury :). Dziury w scenariuszu ogromne, logiki w tym brak, co kilka odcinków postacie przypominają, co mówiły wcześniej, co nie ma najmniejszego znaczenia, bo nie spina się to w jakąkolwiek sensowną całość.
Ale to nie wszystko. Po zalogowaniu się masz ileś tam kredytów, którymi pokrywasz oglądanie kolejnych odcinków.
Potem masz dwa wyjścia - zapłacić za subskrypcję (coś koło 30-40 zł miesięcznie!) albo oglądać reklamy i zdobywać kredyty.
Kolejne moje poświęcenie - oglądałem te reklamy. Głównie nieistniejących gier. Wiecie, ten cały syf, co się na Insta pojawia. A potem się okazuje, że faktyczna gra nie ma nic wspólnego z reklamą
I były to dwie godziny totalnie stracone
Boję się tylko, że ten trend wejdzie do "normalnego" streamingu.
#filmy #kultura #mikrodramy #ai

