W nawiązaniu do tego wpisu zapisałem się pół roku temu na 1/4 iron mana.
@Trypsyna prosiła o relację to zdaję :)
Do początku czerwca skupiałem się na zrobieniu życiówki na półmaratonie Wrocławskim. Ta padła więc od tego czasu dorzucam do treningów rower a biegam trochę mniej.
Od listopada raz w tygodniu pływam robię około 1,5km lekkim tempem robiąc 950m (dystans 1/4 IM) w okolicach 23minut.
W ostatnim miesiącu przejeździłem niewiele, około 250km w kilku sesjach 30-70km. (dystans 1/4 to 45km).
Wczoraj zaliczyłem pierwszy trening dwuboju rower + bieg i o kurde co to była za jazda. Jak jedno i drugie osobno jest ok, tak zrzucenie szosy po godzinie pod tyłkiem i rozpoczęcie tuptania to zupełnie inna para kaloszy. Pierwsze 2km to nogi się uczyły chodzić, wszystko sztywne i nieprzyjemne. Jak się biodra rozluźniły to było w miarę ok ale wciąż dalekie od normalnego tuptanka.
Liczę, że uda się zrobić minimum jeszcze ze dwie sesje dwuboju + pojechać przed imprezą na miejsce z rodzinką i sprawdzić jak pójdzie pływanko na otwartych wodach a nie na basenie gdzie woda kryształ i co 25 metrów murek.
No więc jako amatorskie, pierwsze podejście które jest za 2 tygodnie zapowiada się... ciekawie :)
Nie celuję w nic poza samym dotarciem do mety bez zawału. Trzymajcie hejtokciuki.
#sztafeta #bieganie #garmin #hejto30plus #plywanie

