@Belzebub Gdyby tak było jak piszesz to przez ostatni rok poczyniliby jakieś znaczące zdobycze terytorialne. Raczej wygląda to tak: idzie mięsny szturm, zostaje zniszczony, rzucane są bomby, idzie kolejny szturm, zostaje zniszczony, kolejne bomby itd. Po miesiącu, kiedy przez bombardowania nie ma już czego bronić bo pozycje zostały zniszczone to Ukraińcy wycofują się o kilkaset metrów na nowe pozycje i cykl zaczyna sie od nowa. Ewentualnie (i o tym jest artykuł) jeśli orki nie zdążą dowieźć nowej porcji mięsa na czas i tworzy się okazja to Ukraińcy odbijają kawałek tego co wcześniej stracili. Przewagi zaawansowanego sprzętu ruscy nie mają żadnej, w powietrzu ograniczoną bo boją się podlatywać bliżej do frontu i mogą tylko zrzucać z daleka te bomby o dużej mocy ale małej precyzji.
@Belzebub tylko to działa demoralizująco, przyjechałeś na front i wiesz że przed wami 3 miesiące temu była podobna grupa, zaczynali w liczbie 300 osób, do waszego przybycia zostało 30, reszta leży na przedpolu, ranna w szpitalu albo zaginęli/zdezerterowali, i nie będzie inaczej bo dowódca zna tylko jedną metodę walki, zerg rush na okopanego przeciwnika, z masą dronów kamikaze w powietrzu, dla okrasy będzie jakiś bewup albo T-72
Zaloguj się aby komentować