
Jak podaje policja do włamania doszło w nocy 5 sierpnia, po 3:00. Mężczyzna podszedł do stojącego przy jednej z głównych ulic Płońska kwiatomatu. Podważył szklane drzwiczki jednej ze skrytek, w wyniku czego doszło do ich rozbicia. Z wnętrza zabrał bukiet kwiatów o wartości 250 zł i uciekł z miejsca zdarzenia. Sytuacja została zarejestrowana przez znajdującą się w pobliżu kamerę monitoringu. Policjanci zabezpieczyli nagranie i na tej podstawie ustalili jego tożsamość.
41-letni mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Wyjaśnił, że bukiet ukradł dla swojej partnerki. Prezent okazał się kosztowny, bo wstępnie wartość skradzionego bukietu i uszkodzeń kwiatomatu oszacowano na ponad 2300 zł.
To jednak nie wszystko. Policjanci przeanalizowali inne zdarzenia, do których doszło w ostatnim czasie. Okazało się, że zatrzymany odpowiada też za rozbój, do którego doszło 9 sierpnia w sklepie monopolowym, gdzie poprosił sprzedawczynię o sprzedaż piwa. W pewnym momencie chwycił kobietę i zaczął się z nią szarpać nad ladą. Uderzył w znajdującą się nad ladą pleksę i odpychał sprzedawczynię, powodując u niej powierzchowne obrażenia. Zabrał z kasy 490 zł i uciekł. Ponadto śledczy powiązali go z 3 kradzieżami alkoholu w supermarkecie w Płońsku. Łączna wartość skradzionego towaru przekroczyła 1,2 tys. zł.
Zatem ostatecznie mężczyzna odpowie za kilka przestępstw, w tym kradzieże, kradzież z włamaniem, uszkodzenie mienia i rozbój. Wszystkich tych czynów dopuścił się w warunkach recydywy. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 41-latka tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a za rozbój od 2 do 15 lat. Z uwagi na działanie w warunkach recydywy kara może zostać zaostrzona, dlatego mężczyźnie grozi ponad 20 lat więzienia.
#wiadomoscipolska #kryminalne #mazowieckie #kradziez #policja