Tydzień w reżimie.
- Prezes wrócił do rządu w randze wicepremiera. W tym celu ze stanowisk zrezygnowało pozostałych czterech wicepremierów (Gliński, Kowalczyk, Błaszczak i Sasin), chyba naprawdę tylko po to by okazać Naczelnikowi szacunek. Partyjny aktyw zapowiada, że powrót Prezesa do rządu oznacza kampanijne spięcie pośladków. Z pewnością nie chodzi o to, by Prezes wykonywał normalną rządową pracę, od tego jest Pi… yyy… od tego nie ma nikogo. [1]
- Tymczasem z Bogatymi odbył się wiec Partii. Prezes poleciał klasycznie: nie chcemy wyjść z Unii ALE, musimy stoczyć wielką bitwę o Polskę, nie oddamy ani guzika, zło atakuje pracę, pracowników, polski interes i polską rację stanu, ale my obronimy. Osią opowieści było, że “to co się dzieje wokół kopalni [w Turowie], to nic innego, jak atak na naszą suwerenność. Będziemy w Unii Europejskiej, ale będziemy suwerenni”. Niestety, w jaki sposób Partia zamierza to połączyć - nie wyjaśniono. [2][3]
- Dwaj redaktorzy naczelni dużych mediów twierdzą, że dostali w ostatnim czasie oferty podporządkowania ich redakcji Partii. Bartosz Węglarczyk z Onetu mówi, że partyjny notabl zaproponował mu zatrudnienie na stanowisku wicenaczelnego jakiegoś wiernego Nowogrodzkiej pseudodziennikarza. Z kolei naczelny Wirtualnej Polski Paweł Kapusta twierdzi, że Partia złożyła im propozycję wykupu portalu. A gdy spotkała się z odmową, zaproponowała wspólne biznesy. Gdy ponownie Partii odmówiono, członek zarządu WP dostał “propozycję” zwolnienia szeregu dziennikarzy i zatrudnienia w ich miejsce nowych, w tym wicenaczelnego. Kapusta twierdzi dalej, że prezes jednej z państwowych instytucji wprost zapowiedział atak, po czym niemal wszystkie spółki WP dostały siedem wezwań od państwowego regulatora w ciągu tygodnia. Ale w Polsce nie ma problemu z mediami, a Partia to ugrupowanie demokratyczne. [4][5]
- Cud na giełdzie! Akcje stojącej na skraju bankructwa spółki Elektrociepłownia Będzin w ciągu trzech tygodni wzrosły o 1000%. Zaskakujące, bowiem EC Będzin w I kwartale zanotowała 70 mln złotych straty i w kwietniu rozpoczęła postępowanie restrukturyzacyjne. Cud wyjaśnił się w minioną środę. Otóż firma podpisała umowę z jedną z orlenowych spółek na budowę na będzinowym terenie małych reaktorów jądrowych. Ale to pewnie zbieg okoliczności. Podobnie jak fakt, że największego skupu akcji EC Będzin dokonałą Grupa Altum, której prezes Przemysław Bałdyga (absolwent prawa kanonicznego) jest od końca maja także w radzie nadzorczej EC Będzin. W 2018 startował w wyborach samorządowych z list Partii, potem pracował dla spółki kontrolowanej przez Agencję Mienia Wojskowego, skąd trafił do podległej Ziobrze Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości.Tego samego dnia, gdy Bałdyga trafił do rady nadzorczej EC Będzin (czyli wtedy, gdy akcje zaczęły magicznie iść w górę, a najwięcej skupywała ich jego prywatna firma), nowym prezesem został Marcin Chodkowski, który do lutego pracował w kancelarii prawnej reprezentującej Orlen i samego Obajtka. Ale to też pewnie przypadek. Za manipulowanie kursem akcji grozi nawet 5 lat więzienia, ale przecież ziobrowa prokuratura nikomu nawet nie postawi zarzutów. [7]
- Jeszcze lepiej dzieje się w bydgoskim Nitro-Chemie, gdzie na jaw wyszły stricte putinowskie działania partyjnych nominatów. W 2017 roku prezesem jednego z największych producentów materiałów wybuchowych na świecie został… lokalny akwarysta i były pracownik zakładu meblarskiego, niejaki Krzysztof Kozłowski, który - to kolejny zbieg okoliczności - był asystentem Tadeusza Cymańskiego, a potem waflem Bartosza Kownackiego. Czyli miał plecy u ziobrystów. W 2020 roku przyszła kryska i nowym prezesem został Andrzej Łysakowski, obdarowany MBA w produkującym MBA dla partyjnych nominatów Collegium Humanum. Łysakowski zaczął ogarniać burdel po poprzedniku i w 2022 roku zlecił zewnętrznej firmie audyt bezpieczeństwa informatycznego. Eksperci odkryli, że na komputerach kluczowych osób w spółce zainstalowano oprogramowanie VNC Server, które pozwala logować się do komputera zdalnie, bez wiedzy innych użytkowników. Okazało się, że oprogramowanie nakazał zainstalować były prezes Kozłowski oraz jego dyrektorka finansowa (znajoma z podbydgoskiej wsi i była księgowa w tamtejszej szkole - bo czemu nie). Gdy sprawa wyszła na jaw - Łysakowski został w grudniu 2022 odwołany z funkcji prezesa i do dziś nie wybrano nowego. Do kogo wyciekały dane - nie wiadomo. Dziennikarze Wyborczej twierdzą, że “tylko” do poprzedniej ekipy, Onetu (Wyrwał i Żemła, więc ostrożnie) sugerują, że gdzieś dalej. Wiadomo z pewnością, że Nitro-Chem to kluczowa spółka z sektora zbrojeniowego, ważny dostawca NATO. Mój karton taki piękny. [8][9]
- Kierowana przez Martynę Wojciechowską fundacja wydała niedawno raport “Młode Głowy”, z którego wynika m.in., że ponad połowa badanych nastolatków nie ma chęci do działania, co trzeci czuje się samotny, co szósty się okalecza, a aż 40% myślało o podjęciu próby samobójczej. Raport wskazał także na tendencję wzrostową, np. liczba prób samobójczych wzrosła w dwa lata aż o 140%. Pawlak zareagował błyskawicznie i doniósł na Wojciechowską Czarnkowi i policji. Powód? Pracownicy fundacji mieli nie przejść weryfikacji w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, czego wymaga prawo. Wprawdzie nie pracowali z dziećmi, tylko pracowali na tabelkach w Excelu, ale to tylko fakty. Ale pamiętajcie: fundamentaliści troszczą się o dzieci. [10] Polecam przeczytać cały raport. [11]
- Kierowany przez Glińskiego Fundusz Patriotyczny rozdał kolejne miliony dotacji. Na liście obdarowanych znowu znalazły się podmioty zależne od Roberta Bąkiewicza, koledzy Glińskiego i Pinokia, a także fundacja Polska Wielki Projekt, w której władzach zasiada paleta aparatczyków Partii (w tym sam Gliński), a którą kieruje Grzegorz Górny, partyjny dziennikarz od “rozsądnej oferty Putina dla zachodnich konserwatystów”. [13]
- Podobnie rzecz się ma z dotacjami ministerstwa rodziny. Dzień przed publikacją wyników konkursu Aktywni+, ministerstwo zmieniło regulamin tak, że wiceminister Stanisław Szwed może rozdać aż 1,8 miliona złotych. Głównie do swojego okręgu wyborczego. [14]
- Tymczasem w Chorzowie odbywają się lekkoatletyczne igrzyska europejskie. Okazuje się, że zawodnicy z całego kontynentu, w tym z Polski, dowiadywali się po fakcie, zresztą od dziennikarzy, że na zawodach można zdobyć jakieś medale. Imprezę organizował Jacek Sasin. [6]
- Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki oznajmił, że “haniebne są wszelkie praktyki godzące w życie - począwszy od zabójstwa czy ludobójstwa, aż po eutanazję i aborcję”, że praktyki te “zakażają cywilizację ludzką” oraz że “poseł, który zagłosuje przeciwko życiu, popełnia ciężki grzech i nie może on przystępować do komunii świętej”. Ale pamiętajcie, w Polsce Kościół nie miesza się do polityki i nie wywiera nacisków na władze. [12]
CEBULA NA TORCIE
Adrian oznajmił, że czujnie obserwował wydarzenia z Rosji. Pomagał mu w tym premier, bo obaj posiadają “taką łączność specjalną, która pozwala im rozmawiać, niezależnie od tego, w jakiej są odległości od siebie”. Możliwe, że chodzi o telefony komórkowe, ale możliwe też, że jednak o Gadu-Gadu. [15]
#jebacpis #bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska
(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)
