Tusk ponosi koszt tamtego wzmożenia, bo po takim, dla wielu wręcz pokoleniowym, przeżyciu spodziewano się rządów wielkich, równie przełomowych jak sam akt 15 października, wręcz cywilizacyjnej zmiany. A wyborcy dostali rządy przeciętne, rutynowe, zbyt banalne jak na rozbudzone aspiracje.
Ponadto Tusk, który dawał w przeszłości dowody, że to potrafi, od dawna nie opowiada rzeczywistości w szerszym planie, także moralnym i aksjologicznym, nie tłumaczy, w jakim punkcie znajduje się jego polityka, jakie są kolejne cele. Jakby wierzył, że wszystko jest oczywiste, ale wyraźnie nie jest. Ogranicza się do próśb, aby się nie niecierpliwić, zaufać, dać mu czas i szanse.
Nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Wciąż wszystko w rękach lidera Platformy, ale najbliższe miesiące muszą wyraźnie różnić się od tego, co było dotąd. Po rozgrzewce nadchodzi etap prawdy.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2275483,1,etap-prawdy.read
#polityka