Turyści uwięzieni przez burzę śnieżną na Mount Evereście. Uratowano setki osób

Co najmniej 350 turystów, uwięzionych po tybetańskiej stronie Mount Everestu przez burzę śnieżną, zostało uratowanych - poinformowały państwowe media. Ratownicy nawiązali kontakt z pozostałymi osobami. Ze względu na trudne warunki tymczasowo zamknięto popularne szlaki w regionie.


Służbom ratunkowym udało się sprowadzić w bezpieczne miejsce grupę turystów, którzy utknęli w obozowiskach na wysokości 4900 m po gwałtownej burzy śnieżnej po tybetańskiej stronie szczytu Mount Everest. Zostali oni sprowadzeni do najbliższej miejscowości Qudang. Wg władz powiatu Tingri, „nawiązano kontakt z pozostałymi ponad 200 turystami, którzy będą stopniowo sprowadzani do punktu zbiórki” przez służby ratunkowe. Dokładna liczba uwięzionych przez zawieje turystów nie jest znana. Wcześniej media informowały, że mogło się tam znajdować nawet tysiąc osób.


#wiadomosciswiat #tybet #turystyka #himalaizm

Pap

Komentarze (4)

Od około 8000 mnpm jest tzw. strefa śmierci - wszyscy o tym wiedzą. Ciało ludzkie tam umiera, u jednych szybciej, u innych wolniej. Cały myk polega na tym, żeby zdążyć wrócić ze szczytu.

To implikuje, o czym nie każdy wie, że Everest jest baaaardzo blisko kresu ludzkich możliwości w zakresie wspinaczki. Może 100, może 200 metrów więcej i byłby poza zasięgiem.

Pomyślałem sobie dlatego, że szkoda że nie jest 500-1000 m. wyższy. Dlaczego akurat tak? Bo mielibyśmy wtedy przynajmniej o dwie kategorie zdobywców więcej - kto się wspiął najwyżej i wrócił żywy, oraz kto zdobył szczyt i umarł jak najniżej.

Ciekawie by było, nie?

Zaloguj się aby komentować