Trzy godziny wystarczyły by wyzerowały pokarm z karmnika. Według aplikacji BirdNet zleciały się Sikorki, Pliszki, Wróble i Mazurki.
Sam karmnik powstał z odpadów ze starego biurka a dokładnie z szuflady i kawałka papy której rolkę kupiłem na budowę uli.



