Trzy dni temu napisał do mnie dev, że dostał zadanie żeby "jakoś podkręcić" nasze narzędzie na produkcji u klienta, który negocjuje umowę, a sprzedażowcom niezbyt dobrze te negocjacje idą. Taki, wiecie, "prezent od firmy".

Poprawił performance, coś tam jeszcze, ale pomyślał że przyjdzie do mnie żebym rzucił fachowym okiem. No wyglądało jak gówno, czytelność informacji jeszcze gorsza, częsty przypadek kiedy klient bierze stylizację UI na siebie. Spędziłem godzinkę na poprawkach, devowi się spodobało, zapomniałem o sprawie.


Wczoraj zaczynam pracę i mam dosłownie cały teams zajebany prośbami o "szybkie rzucenie okiem i takie ładne poprawki". Myślę sobie ki czort, skąd to nagle się wzięło i skąd wiedzieli do kogo mają po to przyjść?

Okazało się że ten idiota napisał na kanale z marketingowcami że to ja zrobiłem te poprawki, a wszystkim się za bardzo spodobało.

Całe szczęście że karta: "Ej, bardzo chętnie się tym zajmę, zrób mi proszę ticket w jirze i opisz co ma być i do kogo raportować" działa jak znalazł i do teraz nie mam ani jednego ticketa dotyczącego kolejnych poprawek.

#praca #pracbaza #korposwiat #pracait #uxdesign

Komentarze (1)

@Maciek - zrobić ticket w Jirze z poprawnym opisem Definition of Done i zobaczę jak można to spriorytetyzować (a wiadomo, że to inne rzeczy mają większy priorytet)

Zaloguj się aby komentować