@inty no genialnie po prostu. Musiały im nieźle dopiec wywiady z jeńcami albo machanie białą flagą przybrało takie rozmiary, że czują się w obowiązku interweniować. Ciekawe, czy to prawo nie działa przypadkiem wstecz.
Z dobrych stron - jak się ktoś podda, nie będzie miał powodu wracać do macierzy. W ruskim sądzie udowadniasz niewinność, samo poddanie się będzie świadczyć przeciw, kto by ryzykował. Ze złych stron - nie będzie ludzi na wymianę za Ukraińców, a powrót do rosji jest od początku dobrowolny dla jeńców.
Na dłuższą metę, Ukraińcy stracą powód do brania jeńców. Te 300-600 dolców, jakie płaci Zołkin, może nie wystarczyć do przekonania żołnierzy, żeby się cackali ze schwytanym przeciwnikiem.