@Rmbajlo @hellgihad o właśnie- Scorn to jest doskonałe przedstawienie stylu Beksińskiego i jeszcze bardziej Gigera. W tym się naprawdę sprawdza doskonale. Dostajemy te niepokojące, organiczne struktury, które żyją i napawają nas obrzydzeniem i pierwszy kontakt z tym to takie "o łał". I żeby nie było- gra sama w sobie mimo że prosta (no bo umówmy się- to jest liniówka, przeciwnicy nie stanowią wyzwania, a zagadki logiczne to nie poziom takiego Myst gdzie wykręcało mózg na lewą stronę co dwa kroki) jest dobra. Może nie jakieś arcydzieło aspirujące do GOTY, ale to solidny tytuł. No tyle że na raz, bo klimatu właśnie już się nie da odczuć tak samo drugi raz. A tylko tym w sumie ten tytuł stoi.