Trochę czasu minęło, przyznam, że obowiązki mnie ostatnio przytłoczyły, ale w końcu jest - pismo do Minister Klimatu (takie samo poszło też do Ministra Rolnictwa). Zobaczymy, co i czy w ogóle odpowiedzą

Trochę czasu minęło, przyznam, że obowiązki mnie ostatnio przytłoczyły, ale w końcu jest - pismo do Minister Klimatu (takie samo poszło też do Ministra Rolnictwa). Zobaczymy, co i czy w ogóle odpowiedzą

@Jaskolka96 W pismach urzędowych warto robić wstawki powołujące się na konkretne paragrafy - od razu bardziej się w urzędzie przyłożą. Nawet jak pomyślisz paragrafy (ale nie rób tego umyślnie, bo oni i tak są zawaleni robotą) to oni ci odpowiedzą, że paragraf zły podano. W te sposób ich zmusisz do wysiłku. Warto również wysłać kopię do mediów. Poszukaj w necie wzorów pism urzędowych.
Co do argumentów to fakt, że warto rozważyć klasyfikację produktów tak jak z jajkami. W przypadku fotowoltaiki to wszyscy jej posiadacze mają ten problem, ale jak ostatnie 30 lat kasa poszła na premie zamiast na infrastrukturę, a w dodatku poprzedni rząd przepierdolił masę kasy, która miała iść na transformację energetyczną to niestety wszyscy jesteśmy w d⁎⁎ie. Dobrze, że tacy jak ty chcą z niej wyjść
@babcia_do_orzechow w przypadku śmieci chodzi o to, że w całej Polsce jest niewiele firm podejmujących się utylizacji odpadów po balotach i kiszonkach. Więc wielu rolników nie ma z kim podpisać tej umowy, jest więc to problem systemowy, a nie jednostkowy. Panele faktycznie dotyczą wszystkich użytkowników, co też napisałam. Problem jest zarysowany, ponieważ wielu rolników pytanych o główne problemy na nią wskazywało. Samo pismo choć kierowane jest do urzędnika to nie jest pismem stricte urzędowym. To po prostu zgłoszenie problemu. Skoro obecny rząd deklarował, że jest otwarty na obywateli i chce się wsłuchać w ich głosy, to to jest jeden z takich głosów.
@Jaskolka96 ja widzę, że młody jesteś i wierzysz w prostą drogę w tym kraju. Przestań próbować świat naprawiać bo droga, którą obrałeś to jest na dekadę a nie "na zaraz". O ile dostaniesz jakąś odpowiedź to zgaduję, że będzie ona "no przyjrzymy się". A ile masz papierów wysłanych do gminy czy starostwa? Akurat wybory były więc mogłeś coś ugrać, teraz masz czekanie do kolejnych.
Co do Twoich argumentów:
1. Przy wytwarzaniu śmieci jest to twój problem i na pewno są firmy, które to utylizują ale to kosztuje - rozwiązaniem jest kupowanie produktów pakowanych w opakowania biodegradowalne - ale to kolejne pieniądze.
2. Dokumentowanie "Eko" hodowli też nie będzie proste i pewnie będzie wymagało wkładu finansowego, sprawdzania itp.
3. Fotowoltaika - magazynowanie to twój problem a nie wszystkich wokół. Podpisałeś umowę jaką podpisałeś.
@rm-rf 1. Tych firm jest bardzo mało i jest wiele rejonów w Polsce, w których nie ma z kim podpisać takiej umowy.
2. Będzie, dlatego dobrze byłoby, żeby cena się różniła (w przypadku jaj to działa)
3. Znów chodzi o problem systemowy. Chcemy zielonej transformacji, zachęca się ludzi do produkcji własnej zielonej energii, trzeba więc zmodernizować linie, żeby to miało sens.
Ja rozumiem twoją irytację, o ile punkt 2 jest do ogarnięcia (za kilka lat pewnie), tak:
1. Pewnie umowę możesz podpisać z dowolną firmą tylko koszty rosną (transport). Ogólnie to nie rozumiem czego tu oczekujesz? Masz przepis i masz się do niego stosować - nikt firmie prywatnej nie może kazać Cię obsłużyć. To jest na podobnej zasadzie jak bym wybudował dom na pustkowiu i kazał teraz sobie dociągnąć infrastrukturę - oczywiście czasem jest możliwość ale na mój koszt. Problem o którym piszesz to problem gminy/powiatu - tam powinieneś wymuszać zbiorową inicjatywę odbierania tego typu odpadów od rolników, oczywiście odpłatnie bo jak już wspomniałem nie są to odpady komunalne i żadna prywatna firma nie zrobi tego za "darmo".
3. To, że jesteśmy w dupie w kwestiach energetycznych wiadomo od 30 lat, nic tu się nie zmieniło przez te 3 dekady i w umowie masz zapis dotyczący odkupu. Nikt cię nie zmusił do podpisania umowy a sam się na nią zdecydowałeś (wierzę, że bez świadomości jak wygląda to od strony praktycznej). Magazynowanie teraz jest po twojej stronie czy tego chcesz czy nie. Jest niby program dotyczący magazynów energii ale dofinansowanie nie jest współmierne do kosztów więc i tak na rym nie zyskasz.
Dziękuję wszystkim, którzy w konstruktywny sposób skrytykowali wpis. Wiele uwag uważam za trafne i wzięłam je pod uwagę przy korekcie. Pismo to, choć jest wysyłane do urzędników to nie jest i od początku nie miało być pismem urzędowym. Jest to po prostu głos pewnego grona obywateli (rolników), który na ten moment z różnych względów nie może wybrzmieć bezpośrednio, jest więc przelany na papier. Ale nie zmienia to jego charakteru - to tylko zwrócenie uwagi na pewne problemy, a nie oficjalna prośba czy wniosek.
Zaloguj się aby komentować