Widać denat lubił chlapnąć. Mój tato ma/miał takiego najlepszego ziomeczka, jeszcze ze szkolnych lat, który to aktualnie leży na Powązkach. Regularnie, bo od 10 lat +, stawia mu na płycie znicza w odpowiednio spreparowanej puszce po Lechu.
Bo raz że ziomeczek miał na imię Leszek, a dwa, że właśnie to piwko sobie szczególnie upodobał.
Dzisiaj pewnie też postawi.
Domyślam się, choć Tata zaprzecza, że troche też robi tym na złość wdówce Beatce - strasznej heterze.
Zaloguj się aby komentować