Tosie i Tomki, co chwilę w mediach słyszy się o zatruciu tlenkiem węgla i o pożarach. Polećcie jakiś dobry czujnik wykrywający dym i czad do domu


EDIT: Gazu też. Istnieją jakieś porządne 3w1?


#kiciochpyta

863dde5e-611b-4008-ae75-c07bc3a117dc

Komentarze (14)

Taktyk.


Trzeba tego kilka czy wystarczy jeden w kuchni?


Jeśli nie mam gazu w domu, ale sąsiedzi mają to powinienem zaopatrzyć się w czujkę gazu? Jest jedno urządzenie, które ogarnie wszystko i nie kosztuje gazyliarda pln?

@sireplama jeśli nie masz gazu to zagrożenia nie ma. Czad jest lżejszy od powietrza więc jeśli wentylacja jest sprawna to nic do Ciebie nie powinno wlecieć. Kup sąsiadom czujkę jak nie mają.

@Whoresbane bierz jakiś certyfikowany z dużej sieci handlowej (większa szansa, że jak będą problemy, to zauważysz komunikat i wycofanie) i po prostu pilnuj: baterii i przyciskaj TEST. Oczywiście czujnik dymu też koniecznie, a jak masz gaz to rozważ też gazu.

Czujki powinny być obowiązkowe przy starszych kotlach gazowych z otwartą komorą. Dziwię się że serwisanci i kominiarze tego nie wymagają.

Miałem kiedyś na wynajmie, jak był Junkers w łazience. Zaczął napierdalać w środku nocy, bo się termin przydatności skończył (10 lat) xD przynajmniej wiem, że skutecznie budzi

Pierwsze co kupiłem jak się wprowadziłem do starej kamienicy z ogrzewaniem gazowym. Czujka stoi koło grzejnika, mimo iż jest nowoczesny z zamkniętą komorą spalania. Lepiej dmuchać na zimne😉 ja mam taki jak na zdjęciu, ale ponoć już nieprodukowany, są nowsze modele. Weź sobie coś od nich - dobra jakość i cena. https://www.eura-tech.eu/czujniki-czadu-dymu-i-gazu-czujniki-czadu,2,66

16e145c1-db12-4764-b9f5-75cc55b3f8e3

@Whoresbane konkretnego modelu 2 w 1 czy 3 w 1 nie podam, ale 9 lat temu robiłem głęboki research po zaczadzeniu nastolatki w mojej okolicy. Bez zarzutu były dwie firmy: Kidde i bodajże Fire Angel. Zdecydowałem się na Kidde w wersji z wbudowanym akumulatorem wytrzymującym 10 lat. Przez ten okres jest bezobsługowy. Producent rekomenduje tylko wykonywać test przyciskiem raz na miesiac.

Najpierw kupiłem 3 sztuki. Później dokupiłem kolejne 3. W przeciągu tych 9 lat 3 z 6 aktywowały się przynajmiej raz.

Przy researchu korzystałem m. in. z raportów UOKiK i opinii strażaka PSP. Nie wiem jak zmienił się rynek, ale na tamte czasy mnóstwo marketowych czujników nie spełniało norm dot. maksymalnego czasu zadziałania przy danym stężeniu. Różnice w cenie pomiędzy Kidde (120 zł/10 lat), a marketowym, była marginalna.

Zaloguj się aby komentować