Tom Ford Tuscan Leather, jaki to jest potwór jeśli chodzi o trwałość. Psiknąłem sobie na nadgarstek w sephorze, ponosiłem i powąchałem ze 4 godziny i potem zmyłem mydłem, bo już mnie głowa rozbolała, poza tym chyba jeszcze nie dorosłem do tak mocnych, suchych i ostrych nut skórzanych.
Zapach został po tym myciu mydłem nie zmieniając się jakoś za bardzo, może trochę złagodniał.
Potem był prysznic na siłce wieczorem, zapach nadal został.
Potem był prysznic dzisiaj o 6 rano. Jest 10, a ja czuje nadal lekko słodkie maliny. Kozak fchuj.
#perfumy