To życie pisze memy. Coraz bardziej gościa lubię.
#perfumy

To życie pisze memy. Coraz bardziej gościa lubię.
#perfumy

@Barcol Nie ma tu żadnego ananasa z cygarem w gębie siedzacego na kiblu. Nic kompletnie w tym stylu w Lapidusie nie ma.
Jak w Kourosie czuje wyraźnie kibel, tak w Lapidusie nie ma nawet odrobiny "szalety". Ananasa też w ogole nie wyczuwam chociaż widnieje w składzie. Ciężko go rozłożyć na poszczególne nuty i szanuje jeśli ktoś autentycznie jest w stanie to zrobić. Dla mnie są mocne, samcze do bólu, dymne, piżmowe, minimalnie slodkawe, oldschoolowe, ale nie dziadkowe. Takie połączenie czystości/świeżości z brudem, dymem. Zapach dla kogoś kto lubi jak "się dzieje", bo faktycznie typowym przyjemniaczkiem to one nie są, ale też nie są takim wyzwaniem jak to ludzie opisują. W jesieni używałem ich conajmnie 1-2 razy w tyg, a jak na 25-30 flakonów to całkiem dobry wynik.
Zebrałem za nie sporo komplementów i to od osób w każdym przedziale wiekowym bez względu na płeć. Żałuję, że sprzedałem flakon i możliwe, że odkupie.
@saradonin Nie umiem tego lepiej opisać, ale czując Lapidusa miałem jakieś flashbacki z przeszłości gdy za dziecka czułem strach - tak dla mnie to pachnie, strachem w dzieciństwie, nie kojarzy mi się z żadną osobą ani zdarzeniem, ale to skojarzenie mi wystarczyło na tyle, aby nie robić drugiego podejścia. Przedziwny zapach.
Zaloguj się aby komentować