To ja na miejscu nowego rządu załatwiłbym sobie przychylność prezydenta co do wetowania w ten sposób:
-
Zagwarantować mu tymczasowo przychylność w mediach: zarówno w TVP jak i w TVN. I tak nie ubiega się o reelekcję w 2025 więc mu to pewnie zwisa, ale transmisje z jakiejś tam podróży zagranicznej, dożynek czy innego tańca z chochołem z przychylnym komentarzem każdemu łechtają ego
-
Zaszantażować nieco budżetem kancelarii prezydenta, urósł niebotycznie a nowy rząd może odciąć michę.
-
Pozwolić mu na dalsze działanie w kwestii polityki zagranicznej, zwłaszcza jeżeli chodzi o Ukrainę i USA bo go tam chyba lubią. Wystarczy że na te kilkanaście miesięcy Tusk weźmie na siebie resztę Unii.
-
Załatwić że poprze ewentualną ustawę o zmianach w TVP. Ma na pieńku z Kurskim, może to czas zemsty ze strony prezydenta? Ale by to pięknie zadziałało PR-owo na umiarkowany elektorat, mógłby sobie zyskać tym ruchem i odciąc nieco łatki pisowskiego prezydenta. Ludzie mają dość krótką pamięć.
Oczywiście wszystko to w zamian za to że nie będzie wetował jak pojebion. Powtórki z 2007 chyba nie chcemy.
#polityka #sejmowyspam