TL;DR - mam prostownik, w którym nie działa amperomierz i chyba przycisk od resetowania czasu ładowania, a tak poza tym, ładuje elegancko. Chciałbym zlecić komuś naprawę/wymianę bo się na tym nie znam. Chciałbym zmieścić się w kwocie 300zł + koszta przesyłki.
Niektórzy dostają od ojca gwoździe w słoiku, inni przejmują majątki a ja dostałem na swoje dorosłe, męskie życie - prostownik. No i za⁎⁎⁎⁎ście bo uwielbiam praktyczne prezenty a on super ładuje akumulatory. Od tamtej pory, pożyczamy go sobie z ojcem ze 2 razy do roku w celu doładowania akumulatora.
W którymś momencie, przestał nam działać amperomierz. Nie działa też przycisk, który jest chyba od resetowania czasu ładowania. Ma on dla mnie wartość sentymentalną i chciałbym, żeby zerknął na niego ktoś z naszych MacGyver'ów, bo ja o tym nie mam pojęcia.
Amperomierz może być naprawiony lub wstawiony nowy byleby działał. Ten przycisk to sprawa drugorzędna, jeżeli uda się go naprawić to super, jeżeli nie to trudno. Przy okazji można by zerknąć na całość czy wszystko z nim w porządku i dalej może ładować przez kolejne 40 lat.
Nie wiem czy za kwotę 300 zł + przesyłka ktoś by się podjął naprawy ale mniej więcej w takich pieniądzach chciałbym się zmieścić. Może ktoś chętny by się znalazł albo mógłby kogoś polecić? Nie jest to jakiś palący temat to nie będę poganiał z naprawą.
Będę wdzięczny za odzew, bo zależy mi żeby dalej działał a i ojciec się ucieszy z naprawy.
#majsterkowanie #elektryka #elektronika



