Komentarze (11)

Jak się prawko w chipsach znajduje to później takie rzeczy się dzieją. Mam nadzieję że chociaż solidny mandat dostał.

Nie rozumiem po co w ogóle podnosiły się te rogatki. Ale i tak winna kierowcy, bo dopóki nie zgasną światła to nie może jechać. Szkoda tylko że czasem zdarzają się debile z tyłu którzy popędzają i trąbią żeby już jechać.

@brain Bo to jest automat, który nie wie, że pojedzie drugi pociąg. Pierwszy najechał na czujnik wyjazdowy i rogatki zaczęły się podnosić i w tym czasie drugi pociąg najechał na czujnik wjazdowy i zaczęły z powrotem opadać. Dlatego właśnie jest czerwone światło, które świeci do końca.

@brain Nie wiem w jaki sposób by to miało być "mądrzejsze". Możesz jedynie oddalić czujniki, ale wtedy kierowcy będą dłużej czekali przed i po pociągu, bo znajdzie się jeden z drugim, który musi wjechać na czerwonym świetle.

@Nemrod @Felonious_Gru Nie wiem jak technicznie jest to rozwiązane i jakie są możliwości. Być może patrzę na to z wyższego poziomu. Jeżeli mamy po jednym czujniku po każdej stronie przejazdu to raczej więcej nie da się zrobić. Ale przy większej liczbie czujników można wyliczać prędkość pociągu i przewidzieć że pociąg zbliża się do przejazdu, a wtedy dodać jakiś warunek że gdyby przejazd miał być otwarty krócej niż 60s to wcale go nie otwierać. Pewnie moja naiwność ale myślałem że w 2025 roku to koleje już śledzą w miarę na bieżąco pociągi, albo mają czujniki przejazdu pociągu co kilka km i są w stanie przewidzieć że w przeciągu kilku minut na przejeździe będzie pociąg. No i ta automatyka do obsługi przejazdów jest bardziej zaawansowana.

Zaloguj się aby komentować