Talizman: magia i miecz na #michauhobby


Moja ocena: 3/10


Mam tą grę od dawna i bardzo ją lubię. Niemniej teraz dostrzegam jej do bólu powtarzalność, siermiężne zasady, niemożebnie słabą i niezbalansowaną mechanikę używania czarów, niezbalansowane postaci.


Niemniej w grę włożyłem sporo uczucia i od czasu do czasu lubię w nią pograć. Na zdjęciach wersja z pomalowanymi przeze mnie figurkami. Na stole figurek jest więcej bo, gdy grałem w weekend, poustawialiśmy również figurki z innych moich planszówek „dla klimatu” (część zdjęć to stan po grze + ustawione inne figurki, nie graliśmy w aż tyle osób).


Są ludzie którzy grę kochają i ja ich rozumiem. Kochałem tą grę do czasu aż nie poznałem całej masy lepszych tytułów. Dzisiaj wracam do niej z sentymentu i dlatego iż chce w nią grać moja drużyna, choć sama rozgrywka dla mnie się dłuży i przypomina raczej grę w chińczyka.


Co ciekawe: ksiądz/mnich w tej grze jest postacią tak samo baśniową jak ghul, troll czy wróżka. W grze mamy diabły, krzyże i relikwie obok kul jasnowidzenia i jednorożców. Mitologia chrześcijańska stapia się tutaj z innymi baśniowymi legendami. Jednym może to być wszystko jedno, drugim to może pasować.


Tym wpisem podpinam się pod tag #codziennytalisman

f27b5d33-331c-4328-b66a-a97d4d8ac6a0
c2d0aff8-29a1-45c1-ad3f-059477f002b8
c1dfab03-511a-427f-9c00-010203e1de46
76bbf1e4-6a3f-4653-8a32-65167e1210da
07984fd5-6b61-4ffa-a586-c53727cc8b50

Komentarze (16)

@michal-g-1 może i 3/10 to zasłużona ocena dla samej gry, aczkolwiek moim zdaniem to co sprawiło że stała się kultowa to fakt iż posiada ona praktycznie zerowy próg wejścia, a przy pierwszych rozgrywkach masz masę zawartości do poznania i wrażenie rozbudowanej rozgrywki, jest to bardzo dobry sposób na zarażenie kogoś planszówkami który systematycznie wykorzystuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@TytusBomba zgadza się. W tym tkwi jej magia.

Ostatnio grałem w monopoly i nie mogłem ogarnąć jak się komuś może podobać, a przecież samemu grywałem w to kiedyś. To gra w której liczą się ludzie przy stole a nie sama gra

Imo, źle podchodzisz do talizmana. Moim zdaniem to nie jest gra. To jest generator przygód. Próba wygrania w tej grze to ja próba wygrania w chińczyka. W tej grze jest po prostu za dużo RNG, wygrywa ten co się najwięcej modlił do bogów RNG. Za to pisze bardzo fajne historie i sytuacje :]


Raz zabiłem ziomeczka poświęcając swoje życie. Użyłem karty by się zamienić z nim miejscami - ja umarłem od wody święconej, a jego wynieśli chłopi na widłach xD Tylko, że on był wybakany a ja na 1 lvl xD


To taki rimworld wśród gier planszowych.

@michal-g-1 Bez żadnego dodatku to taka planszodeweloperka. Góry i podziemia i od razu wiecej przestrzeni i przygód się robi.

Największą zaletą talizmana jest fakt, że nadaje się do grania nawet przy dużej ilości alkoholu. Póki jesteś w stanie czytać te małe literki na kartach to jesteś w stanie grać, koncentracja, jakaś strategia, trzeźwe myślenie? A na co to komu? :D


W sumie można podsumować, że talizman to gra dla początkujących, zaawansowanych którzy chcą pograć przy drinku i debili którzy nie ogarną nic bardziej skomplikowanego? 🧐

Ło panie ... przedwczoraj moja 12-letnia córka wywlekła mnie sprzed komputera żebym z nią w to zagrał. Co te dzieci dzisiaj to ja nie wiem ....


A PS5 z okularami PS VR2 stoi i się kurzy.

Przeskocz na RPG. Talizman to przynęta.


A jeśli jednak wolisz planszówki, to Arkham Horror (tylko koniecznie najnowsza edycja). Masz kooperatywę, fabuła w miarę postępów się zagęszcza, a dodatkowo wątek może meandrowac.

@Dzemik_Skrytozerca jakoś nowa edycja jest bardzo podobna do Posiadłości Szaleństwa. Dlatego fajna jest wcześniejsza wersja z pełną planszą wg mnie

@Dzemik_Skrytozerca @kujwdubie będę dodawał co jakiś czas recenzje planszówek, mam ich kilka.

O Arkham słyszałem, dużo osób w to gra. Obserwuj tag to wspomnę o innych fajnych tytułach

Zaloguj się aby komentować