Takie cukiereczki miały być 2 osobne naważki do tych różowych pocisków żeby sprawdzić na której lepiej lata ale tak się zasłuchałem podcastu , że wszystkie mają taką samą ilość prochu xd cóż trzeba będzie zutylizować i tak


#diy

#majsterkowanie

#bron

#amunicja

231c29d8-f9f1-4ced-bf88-fbf1a7449978

Komentarze (16)

@Dildo_Baggins to są pociski ołowiane. Farba po pierwsze zapobiega utlenianiu ołowiu a najważniejsze dzięki niej ołów nie odkłada się w gwincie lufy.Gdyby strzelać takimi bez malowania szybko zanieczyściłbyś lufę co w skrajnym przypadku mogłoby być niebezpieczne

@Dildo_Baggins te kupiłem okazyjnie za jakieś 25 gr sztuka. W płaszczu powyżej 30 groszy,a raczej bliżej 40. Do moich zastosowań jak najbardziej a mam jeszcze FMJ 200 sztuk

@Pouek podpinam się pod pytanie. O ile elaboracja większych kalibrów nadal ma sens to robienie własnej dziewiątki to chyba wątpliwy interes i raczej można się w to bawić wyłącznie w ramach hobby a nie oszczędności lub próby osiągnięcia lepszej jakości niż fabryczne pestki.

@Pouek teraz opłacalność jest niewielka. Ja korzystam z zapasów które mam dzięki czemu mi się opłaca. Spłonka 7 groszy,pocisk 25 groszy,proch niech będzie dla łatwego rachunku 8 groszy. Czyli 0,4 zł za pestkę. Gdy najtańsza elaborka teraz to 1 zł. Jak wyczerpie zapasy to dam sobie spokój z 9x19. No może raz na jakiś czas złoże subsonici które w sklepach są dużo droższe.

Zaloguj się aby komentować