@macgajster Jak chodziłem często, to faktycznie można się było poczuć jak w dinerze z amerykanskich filmów. Skacowana kelnerka wie co będziesz zamawiał, bo zawzse zamawiasz to samo i ziewajac podaje Ci kawe
Szkoda że kota już nie ma, bo też był częścią tego wyjątkowego klimatu.