Komentarze (13)
@splash545 nigdy nie miałeś tak, że wstałeś o 5, pobiegać przed pracą i myślałeś "kuuurde, i na co mi to wszystko?" XD
@rith przez chwilę tak, ale po pierwszych paru minutach biegu już dobrze wiedziałem na co mi to wszystko.
@rith najgorzej jak wstajesz o jakieś nieludzkiej porze, robisz rzeczy, których rozsądny człowiek nie robi, bo leży w łóżku, ale cały czas wiesz po co to wszystko i czujesz sie usatysfakcjonowany.
A w głębi serca czujesz, że coś poszło bardzo, bardzo nie tak.
@splash545 Co do cytatu: autor miał na myśli, że jedno z obu zawsze istnieje czy to, że każdy doświadczy w życiu obu z nich?
@splash545 właśnie to mi nie pasuje, bo są ludzie (większość?), którzy żyją na wyjebce i ani dyscyplina im nie przeszkadza, ani niczego nie żałują.
@Statyczny_Stefek dyscyplina z czasem przestaje przeszkadzać, jednak przez pewien dłuższy czas (2lata?) przyzwyczajenie się do niej nie było przyjemnym procesem. Pomimo tego zdarzają mi się momenty, że dyscyplina 'boli'.
Kiedyś żyłem na wyjebce i nie byłem zdyscyplinowany i wydawać by się mogło, że nie żałuję, a jednak nie robiłem tego co chciałbym robić w życiu właśnie przez ten brak dyscypliny.
ani dyscyplina im nie przeszkadza, ani niczego nie żałują
W sensie, że są zdysplinowani i nie żałują jak odpuszczą? Jakiś taki zdrowy balans bo nie do końca rozumiem. No i z tym większość też zaszalałeś, bo uważam, że zdecydowana większość ludzi kompletnie nie jest zdyscyplinowana.
Zaloguj się aby komentować
