@splash545 Nie mogę się zgodzić. W cięższych okresach narzekanie było dla mnie sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością i pomagało.
@6502 @RogerThat może to też kwestia nastawienia? W każdym razie zauważyłem, że odkąd korzystam z tej stoickiej rady, żeby nie narzekać to faktycznie przechodzę lżej przez przeciwności losu. Albo może kwestia dawki? Bo u mnie narzekanie zawsze zamieniało się w użalanie się nad sobą i często w jakąś formę autodestrukcji, co przynosiło zazwyczaj więcej cierpienia niż sama sytuacja.
Ale też faktycznie poza tym zmieniłem całościowo swoje nastawienie i na pewno mojego powstrzymywania się od narzekania nie można nazwać tłumieniem emocji, co u niektórych może faktycznie nastąpić.
Zaloguj się aby komentować