Stara sowiecka anegdota. W Moskwie lat 50. krąży plotka: duże dostawy mięsa. O 6 rano tworzy się kolejka, przy –15°C.

O 10. na skrzynkę wchodzi urzędnik:

— Towarzysze, nie wystarczy dla wszystkich. Żydzi, proszę opuścić kolejkę.

Kilka osób odchodzi.

Godzinę później:

— Przepraszam, zapasy mniejsze niż oczekiwano. Nie-Rosjanie, proszę odejść.

Kolejka maleje.

Jeszcze jedna godzina:

— Nie-Moskwianie, dziękujemy, wracajcie do domów.

Zostaje garstka ludzi.

Ostatnie ogłoszenie:

— Nie-członkowie Partii, precz. Zostają tylko nieliczni działacze.

Urzędnik wzdycha: — Towarzysze… nigdy nie było mięsa. Ale trzeba podtrzymywać nadzieję. Wracajcie do domów.

Wszyscy odchodzą.

Cisza.

Potem głos:

— K⁎⁎wa, to zawsze Żydzi mają fory!

#heheszki

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować