Komentarze (16)

U brzmi fajnie chętnie bym powąchała takiego połączenia. Z resztą lubię takie ciekawe połączenia.

Ja dziś only mydło. Narazie muszę zużyć to co mam bo mnie mąż zastrzeli

Rano był Trudon Mortel, a popołudniu poprawiłem Chi lo vuole, lo può riscoprire. E chi lo riscopre, lo deve scegliere. E come sempre, chi davvero lo sceglie avrà la sua pace la pace appunto del Natale... hej, makarena!

@Earl_Grey_Blue Hej!


Papillon - Epona. Bardzo wyczekiwany przeze mnie zapach od Liz Moores. Perfumowe epitafium dla klaczy, z którą autorka była silnie związana.


Zapach zaczyna się dość podobnie do Salome, lecz po chwili skręca w kierunku skórzano-mydlanym, z niemałą dozą siana. Sprytnie odwzorowuje klimat czystej stajni, w której mieszkają konie. Niezbyt długa to przygoda; nadaje się raczej do domu - trudno go wychwycić w zarobiony dzień.

@Earl_Grey_Blue HAO Emarati Oud - wracam do tego zapachu już chyba z piąty raz; jest to jeden z niewielu Arabów, które lepiej siedzą jednak zimą niż latem.

Zaloguj się aby komentować