
Po niemal ośmiu latach policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości ustalili, kto stał za głośnym wyciekiem danych ponad dwóch milionów klientów serwisu Morele.net. 29-letni obywatel Polski usłyszał zarzuty, przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.
Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości ustalili, kto stał za wyciekiem danych użytkowników serwisu Morele.net w 2018 r. Mężczyzna usłyszał zarzuty, przyznał się do zarzucanych mu czynów - poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy CBZC kom. Marcin Zagórski.
Sprawa z 2018 roku ponownie ujrzała światło dzienne. Wówczas doszło do przełamania zabezpieczeń teleinformatycznych i pozyskania bazy danych ponad dwóch milionów klientów sklepu internetowego Morele.net. Początkowo postępowanie zostało umorzone z uwagi na niewykrycie sprawcy. Mimo to sprawa cały czas pozostawała w obszarze zainteresowania organów ścigania- tłumaczył kom. Zagórski.
#wiadomoscipolska #cyberbezpieczenstwo #wyciekdanych #cbzc #polskieradio24