Sprawa zbrukania, zszargania, zgwałcenia i zbeszczeszczenia kruchych uczuć religijnych polskich katolików trzymających się na plastikowym krzyżu z kostiumu halloween jest chyba wszystkim znana. Znane jest też stanowisko nauczycielki i kociokwik jakiego dostała polska prawica. Ja chciałbym się podzielić pewną pozytywną obserwacją.
Otóż w pewnym momencie chyba o parę sekund za długo zatrzymałem się na swoim feedzie FB na newsie o tym wydarzeniu i zostałem zalany jakimiś wynurzeniami pejów o nazwach w stylu "Prawi Polacy", "Rycerze Chrystusa", itp. Zwykle pod tego typu ściekiem są masowo lajkowane komentarze typu "i dobrze robio Wielka Polska". Tym razem, albo nasze państwo zainwestowało w jakieś własne boty, albo ludzie już mają dość tej papki na tyle, że chce im się chcieć kliknąć, bo pod praktycznie każdym takim wpisem najbardziej lajkowane komentarze były w stylu, że autor powinien znaleźć się w Choroszczy, lub nieco bardziej dosadne.
Miła odmiana
#gownowpis
taguję też #polityka, ale w Polsce prawicowcy każdą dziedzinę życia potrafią zainfekować i obrzydzić, także niedługo wszędzie ten tag trzeba będzie dodawać