#sotd #perfumy #cotamnaklaciewariacie


Dzisiaj z czeluści szafy wygrzebałem trochę zapomniany flakon YAS Al Malaki.


 Trzon kompozycji to drzewny oud. Bardzo miękki i wygładzony. W samym otwarciu pojawił się lekki zwierzak, ale szybko czmychnął, ustępując miejsca nutom drzewnym i balsamicznym. Z czasem dochodzą akordy łagodnego dymu i lekko pikantnych przypraw.


Parametry? Wzorowo pokazuje swoje zalety się przez cały okres trwania na skórze, tworząc otoczkę otulającą nosiciela.


W internetach można znaleźć opinie o podobieństwie Al Malaki z Afgańcem i LM Black Oud. Ogólnie są jakieś luźne powiązania. Porównując, jeśli BA/ LM Black Oud są, jak zasymilowany w Europie emigrant pochodzenia arabskiego, tak YAS jest rdzennym Arabem znad Zat. Perskiej.


Bardzo fajne perfumy, które zawsze dobrze mi się noszą.


Co tam pachnącego u Was gości?


Miłego dzionka !!!

233731a2-2fe5-46f4-af1a-0905c4ceb453

Komentarze (13)

@kris1111 Mi po chorobie wraca węch i dziś sobie zarzuciłem Mercedesa Club Black. Nic porywającego, po prostu bardzo przyjemna i ciepła wanilia. Tego mi było trzeba na mokry i zimny wiatr

@kris1111 cała marka oferuje bardzo udane kompozycję. Niedługo może zrecenzuje swój nowy nabytek

W międzyczasie u mnie wjechał Hind al Oud - Serri Ana

@kris1111 Ostatnio testowałem Al Malaki i ma w którymś momencie konotacje z BA bo jestem bardzo na ten vajb uczulony. Nie mniej jednak ogólny klimat tego Yasa jest super. Natomiast ja sie raczę dzisiaj zestawem czekoladowo-paczulowo-pomaranczowym Behold Patchouli od Gallaghera.

Zaloguj się aby komentować