Kluska z domu rodzinnego przyczyniła się do poprawy bezpieczeństwa na drodze wiejskiej, bo jak równy z równym stanęła do walki z typem, który jechał zdecydowanie zbyt szybko, jak na obszar zabudowany. Gęstość tłuszczyku zdominowała plastiki w zderzaku samochodu, tutaj Goliat nie miał szans. Jednak rykoszetem dostała w strzał nóżkę, której już z nami nie ma (z nią też nie, w razie czego). Chłopa z uszkodzonym zderzakiem nigdy więcej nie widziano, a psipa nadal szczęśliwa, więc moralne zwycięstwo niezaprzeczalne.
Zaloguj się aby komentować