@boogie Chryste elejson, moje ulubione Jak byliśmy w maju na Rigi koło Lucerny, to trafiliśmy na jakąś taką przaśną knajpę prowadzoną przez starsze małżeństwo. Powiedziałem, że marzyłem, żeby w Szwajcarii opędzlować fondue, ale nigdzie nie serwują, bo się sezon letni zaczyna. Pani stwierdziła, że w takim razie dłużej poczekamy na jedzenie, ale zrobi. Przy 33 stopniach cały się zalałem potem, ale warto było