Siły już nie mam do mojej kobiety. Dzisiaj stwierdziła, że pi⁎⁎⁎⁎li stanie w korkach w stolycy i podjedzie koleją do centrum. Mieszkamy na obrzeżach. Okej.

Podjechała na jakieś zadupie pod WKD (Warszawska Kolej Dojazdowa, pociągi takie) i zonk! na parkingu. Zapadło się auto pod nieużywaną studzienką TP. Nosz k⁎⁎wa, dramat. Dzwoni, płacze, progi rozjebane.

Dwie godziny walczyliśmy z sąsiadem. Daliśmy radę . Kobiety są dziwne.

Tak tylko chciałem się wyżalić i pochwalić.

#heheszki

Komentarze (12)

@Gustawff Mało prawdopodobne. Zgłosiłem do miejskiej, żeby ktoś się tam nie wpierdolił. Studzienka TP, nieużywana, zero infrastruktury w środku, zwykły dół na prawie dwa metry, przykryty byle czym z logo TP. Taka typowa polska bylejakość. PKP wyremontowały perony, a na parkingi brak kasy i mają to w dupie. Jakbym się chciał dojebać, to stwierdzą, że to nie parking. Studzienka nie jest ich. TP S.A. nie istnieje. PKP w okolicach wawy to rak. 10-20 minut można stać na rogatkach, zanim coś przejedzie. Szkoda mojego czasu na kopanie.

I tak przykładam swoją cegiełkę do tej bylejakości....

@szczelamseczasem logo nic nie znaczy. Studzienka i tak jest pewnie telkolu bo oni odpowiadają za teletechnikę na kolei.


Szacun że ci się chciało to zgłaszać do straży. Daj znać za jakiś czas czy wygrodzili to czy cokolwiek zrobili.


Chociaż znając mentalność kolejarzy to najprędzej postawią tam znak zakaz parkowania

@Gustawff

Nie, że chciało, a wiem jak oni działają . Pewnie podjadę tam jutro i postawię słupki jakieś + taśma (zabezpieczyliśmy to jakoś wczoraj, tym, co mieliśmy). Szkoda ludzi. Dam znać.

Zaloguj się aby komentować