Siła tożsamości #postoicku


Cokolwiek robię, chcę wejść w to całym sobą. Jeśli tylko ma to dla mnie jakąś wartość, lub jeśli chcę, żeby wartością się stało. Utożsamianie się z daną rolą wzmacnia chęć działania, pomaga przetrwać momenty zniechęcenia i ułatwia budowanie nowych nawyków.


Chcę zostać kimś kto praktykuje stoicyzm; chcę zostać kimś kto biega – tego typu stwierdzenia mają w sobie impakt, który jest w stanie skłonić psychikę do działania. Jest w nich zawarty domyślny cel, czyli dążenie, żeby móc powiedzieć o sobie: jestem stoikiem, jestem biegaczem – a w nich jest siła tożsamości.


Stwierdzenia typu: chcę biegać, chcę praktykować stoicyzm są słabsze i mniej konkretne. Owszem, mogą działać, ale do pewnego momentu. Dzieje się tak dlatego, bo nie mają w sobie zawartego dążenia, lecz uczepione są w obecnej tożsamości. A nie można się stać kimś kto będzie szedł biegać, pomimo deszczu i mrozu, pozostając dalej tym, który jest leniwy i lubi leżeć na kanapie.


Żeby stworzyć mocny i trwały nawyk, musi być w tym zawarta chęć nie tylko do wytworzenia nawyku, lecz również do zmiany charakteru i sposobu myślenia o sobie. Nie będę już tym, który chce się lenić, tylko wejdę w rolę biegacza i będę pracować nad tym, żeby myśleć i zachowywać się jak biegacz. Analogicznie mój stoicyzm będzie skuteczniejszy, kiedy będę uważał się za stoika, niż za kogoś kto czasem korzysta ze stoickich technik.


Chęć uzyskania tożsamości z daną aktywnością jest poważną deklaracją, nie będę więc robić tego bezrefleksyjnie. Dopiero dobrze przemyślana decyzja, przetestowana na przestrzeni kilku dni będzie zasługiwała na poświęcenie jej uwagi. Decyzje podjęte pod wpływem chwili nie są wiele warte.


#dosiebiesamego #stoicyzm

2e9d1894-9898-4eeb-8970-062ba125767f

Komentarze (3)

@splash545 

Chęć uzyskania tożsamości z daną aktywnością jest poważną deklaracją, nie będę więc robić tego bezrefleksyjnie. Dopiero dobrze przemyślana decyzja, przetestowana na przestrzeni kilku dni będzie zasługiwała na poświęcenie jej uwagi. Decyzje podjęte pod wpływem chwili nie są wiele warte.

I zgodzę się i nie zgodzę. Większość rzeczy robię- bo o nich nie myślę. Jak myślę to mózg podpowie każdą rzecz aby jej nie zrobić bo on zna każdą moją słabą stronę i jest na zwycięskiej pozycji w tej walce. Im mniej myślę- tym skuteczniej działam.

Chociaż fakt, że ta technika wymaga chociaż minimalnej praktyki, ale tutaj mi pomaga werbalizacja w stylu- "rób nie pi⁎⁎⁎ol" itp.


Co do myślenia w stylu "jestem biegaczem" to trzeba zacząć od świadomego kłamstwa. Większość życia to iluzja i ile siły nadamy tej iluzji własną uwagą tak będzie na nas oddziaływać.

Okłam się, a to kłamstwo stanie się prawdą pod warunkiem, że nie będziesz myślał - ale zadziałałasz.

@AdelbertVonBimberstein są różne metody, tu przedstawiam tę stoicką czyli polegającą na przemyślanym działaniu. Tu nie ma miejsca na okłamywanie siebie, tu trzeba przedstawić sobie całość jak jest i przygotować się wcześniej mentalnie m.in. na okresy zniechęcenia, kontuzje i stagnacje.


A co do niemyślenia, to w stoickim podejściu wygląda to tak, że rano podejmuje decyzję np. że pójdę biegać, a gdy nadchodzi moment kiedy mam to zrobić, to faktycznie nie ma tam miejsca na myślenie. Działam czy mi się to podoba, czy nie. Nie dyskutuje sam z sobą, bo decyzję podjąłem rano i mam to zrobić i już. Czyli czas na przemyślenia to kilka - kilkanaście minut rano, gdzie w jak najbardziej racjonalny sposób ustalam co chcę robić dla mojego dobra. Potem cały dzień jest działanie, bez zbędnego zastanawiania się. Na koniec wieczorem znów jest czas na myślenie, żeby uzyskać satysfakcję z tego, że zrobiłem w ciągu dnia wszystko co sobie zaplanowałem. A gdy zrobiłem to pomimo tego, że mi się nie chciało, tym lepiej bo nagroda w postaci satysfakcji jest większa.

@AdelbertVonBimberstein

Jak myślę to mózg podpowie każdą rzecz aby jej nie zrobić bo on zna każdą moją słabą stronę i jest na zwycięskiej pozycji w tej walce

Sedno tkwi w tym, żeby rozpoznać moment, w którym myślisz jako Ty refleksyjny – czyli osoba, która wie czego chce, do czego chce dążyć i kim chce się stać. W takim stanie trzeba podejmować decyzje. Bo to o czym piszesz, to jest moment gdy chce objąć nad Tobą kontrolę ta bardziej emocjonalna część i wtedy będzie miało znaczenie czy jesteś zmęczony, czy dzieciaki Cię wkurzyły, jaka jest pogoda itd. itp. Dobrze, że się z tym nie identyfikujesz i wiesz, że to tylko zagrywki mózgu, który zrobi wszystko, żeby się lenić.

Zaloguj się aby komentować