Dyskusja użytkownika smierdakow
Siewiera byłby groźny dla Trzaskowskiego, Sikorskiego, Hołowni czy Tuska. Jedyną osłoną przed nim jest Kaczyński, gdyż Siewiera na pewno nie byłby jego kandydatem, a jeśli by wygrał, nie byłby jego prezydentem (choć nie wiadomo, czyim prezydentem by był). Zwycięstwo Siewiery lub odebranie przez Siewierę kandydatowi wyznaczonemu przez Kaczyńskiego wystarczającej liczby głosów oznaczałoby koniec kierowania przez Kaczyńskiego polską prawicą.
___
To jest ten moment, w którym prezes postanowił przystąpić do rozprawy z Morawieckim. Czy też – jak kto woli – moment, w którym Morawiecki rozpoczyna rozprawę z Kaczyńskim. Choć latami krytycy byłego premiera – poczynając od Ziobry, przez Kurskiego, po Szydło – ostrzegali prezesa, że inwestycja w dawnego bankstera i doradcę Tuska się nie opłaci, to Kaczyński wiedział swoje. Ostrzeżenia o ambicjach Morawieckiego sięgających przywództwa na prawicy uważał za przesadzone baśnie jego wrogów.
Czy startować w wyborach prezydenckich bez nominacji PiS i walczyć z kandydatem Kaczyńskiego? Taki start z miejsca wykluczy go z partii i narazi na brutalne ataki prezesa. Może się jednak na to zdecydować, jeśli będzie miał gwarancję dobrego wyniku.
Morawiecki i jego ludzie maczają swe brudne paluszki w wojnie o Polsat – znają dobrze czwartą żonę Zygmunta Solorza, która właśnie próbuje przejąć jego imperium. To dzięki interesom otoczenia premiera z panią Justyną Kulką Polsat był życzliwy dla Morawieckiego za rządów PiS.
#polityka
![Jako kandydat na prezydenta mógłby zagrozić nawet Trzaskowskiemu [OPINIA]](https://i.iplsc.com/-/000JV6S6CJNRU1IJ-C461-F4.jpg)