Siedzę se na L4 od dwóch tygodni i jeszcze pewnie pociągnę tydzień (zapalenie oskrzeli).


Zero stresu związanego z pracą, uczę się przydatnych rzeczy, czytam książki, rozwijam się w jakiś sposób, zapisałem się na studia podyplomowe, załatwiłem jedną sprawę w urzędzie (online). KORPchoz jak funkcjonował tak dalej funkcjonuje i nic się nie sypie. Raz na jakiś czas takie choróbsko wcale nie jest złe.


Z minusów to nie mogę zbytnio uprawiać sportu i mam patologię w domu ale no cóż, coś za coś.


#przegryw

383f07c2-a2f4-423d-8063-bc2ea9968a90

Komentarze (6)

O tak, parę lat temu też mnie złapało zapalenie oskrzeli. Dwa tygodnie leżonego L4 ale już pod koniec pierwszego tygodnia wkręciłem się w hobby, które trwa do dziś i w inne w które bawiłem się z rok. Korpo oczywiście się nie zawaliło.

Zaloguj się aby komentować