Największa polska radość przyszła ze skoczni narciarskiej. W debiutującym na igrzyskach konkursie duetów (Super Team) polska para – fenomenalny 19-letni Kacper Tomasiak oraz solidny Paweł Wąsek – wywalczyła srebrny medal!
Był to konkurs pełen dramaturgii. Po dwóch seriach Polacy zajmowali drugie miejsce, ale nad skocznią rozpętała się prawdziwa śnieżyca. Trzecia seria została przerwana i ostatecznie odwołana ze względu na bezpieczeństwo zawodników. Zgodnie z regulaminem, wyniki z dwóch pierwszych skoków stały się oficjalne.
Dla Kacpra Tomasiaka to już trzeci medal na tych igrzyskach (ma już srebro ze skoczni normalnej i brąz z dużej). To absolutny rekord w historii startów polskich debiutantów na ZIO!
W Mediolanie oczy całego świata zwrócone były na pary sportowe w łyżwiarstwie figurowym. Japoński duet Riku Miura i Ryuichi Kihara dokonał niemożliwego. Po programie krótkim zajmowali dopiero 5. miejsce po fatalnym błędzie przy podnoszeniu.
Jednak w programie dowolnym pojechali jak natchnieni. Ich występ był technicznie perfekcyjny i niesamowicie poruszający, co pozwoliło im awansować na sam szczyt i zdobyć pierwszy w historii Japonii złoty medal w parach sportowych. Cała hala zgotowała im owację na stojąco.
Nigdy wcześniej w historii, żadne inna para nie podskoczyła z 5 miejsca na 1. Najbliżej tego była Sarah Hughes (Salt Lake City 2002) – Z 4. na 1. miejsce (kobiety, solo) oraz Aliona Savchenko i Bruno Massot (Pjongczang 2018) – Z 4. na 1. miejsce. Yuzuru Hanyu dokonał podobnego skoku na Mistrzostwach Świata w 2017 – z 5. na 1. miejsce.
Sam nie wiem co było większym cudem: skasowanie 3 serii skoków, czy skok z 5 na 1 miejsce Japończyków
Polska para sportowa, Julia Szczecinina i Michał Woźniak, stanęła przed trudnym zadaniem w programie dowolnym. Po programie krótkim zajmowali 15. miejsce.
-
Występ finałowy był w ich wykonaniu bardzo solidny i emocjonalny. Dzięki czystemu przejazdowi zdołali awansować i ostatecznie zajęli wysokie 13. miejsce w klasyfikacji końcowej.
-
Co najważniejsze, para ta pobiła swój rekord życiowy, uzyskując łączną notę 185,86 pkt. To świetny prognostyk, biorąc pod uwagę, że poziom tegorocznego finału był nieprawdopodobnie wysoki (o czym świadczy wspomniany wcześniej skok Japończyków).
Największym echem odbiła się fatalna postawa obrońców tytułu. Szwedzi, prowadzeni przez legendę tego sportu Niklasa Edina, przegrali dziś z Niemcami 3:7. To ich piąta porażka w turnieju, co oznacza, że aktualni mistrzowie olimpijscy są praktycznie poza burtą półfinałów. W świecie curlingu to trzęsienie ziemi!
Włoski rollercoaster
Dla gospodarzy to był dzień słodko-gorzki:
-
Mężczyźni: Reprezentacja Włoch (skip Joël Retornaz) przeżyła bolesne zderzenie z Chinami, przegrywając wysoko 4:11. Ta porażka mocno skomplikowała ich sytuację w tabeli i marzenia o strefie medalowej wiszą na włosku.
-
Kobiety: Tutaj kibice mieli więcej powodów do radości. Włoszki pokonały Stany Zjednoczone 7:2, odnosząc niezwykle ważne zwycięstwo, które podreperowało ich morale po trudnym początku turnieju.
-
Kanada (Brad Jacobs) idzie jak burza – dziś pewnie pokonali Czechów 8:2 i są już niemal pewni gry w półfinale.
-
Norwegia po niesamowicie zaciętym meczu wygrała z Wielką Brytanią 7:6, co wywołało sporą frustrację u Brytyjczyków, którzy liczyli na łatwiejsze punkty
-
Szwajcarzy (Yannick Schwaller) pozostają jedyną niepokonaną drużyną w turnieju męskim (bilans 5-0), co czyni ich głównymi faworytami do złota.
-
Hokej na lodzie kobiet: Amerykanki pokazały klasę, pokonując Szwedki 5:0 w półfinale i meldując się w meczu o złoto. Ich bramkarka, Aerin Frankel, zanotowała już trzeci mecz bez straty gola.
-
Narciarstwo dowolne (Big Air): Kanadyjka Megan Oldham zdobyła złoto po niesamowitych ewolucjach, wyprzedzając faworytkę gospodarzy, Florę Tabanelli.
#codzienneigrzyskaolimpijskie #igrzyskaolimpijskie #igrzyskaolimpijskie2026 #hokej #curling #skokinarciarskie #lyzwiarstwo
